2 kwietnia 2015

Zakwas na żurek


Dzisiaj wzięłam się za przygotowanie mojego pierwszego zakwasu na żur. Muszę powiedzieć, że jest to banalnie proste. Jestem bardzo ciekawa smaku żuru na tym domowym zakwasie:) Już za parę dni się dowiem. Najlepiej go nastawić na 4-5 dni wcześniej. Dziś jeszcze jest czas,żeby zabrać się za kiszenie żuru...co Wy na to???

Składniki;

250 ml mąki żytniej / 1 szklanka/
,1 litr przegotowanej letniej wody,
3 ząbki czosnku,
2 liście laurowe,
2 ziarna ziela angielskiego,
kilka ziaren pieprzu





Wykonanie;

Do słoja wsypujemy mąkę i zalewamy letnią nie gorącą przegotowaną wodą. Czosnek obieramy i miażdżymy. Wrzucamy do słoja.Następnie dodajemy ziele angielskie, pieprz i liście laurowe. Dokładnie mieszamy.Przykrywamy gazą lub lnianą ściereczką. Odstawiamy na 4-5 dni. Po tym czasie możemy dodać zakwas do żuru.



2 komentarze:

  1. Ja dodaję jeszcze skórkę razowego chleba,prędzej się ukisi.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze łyżkę płatków owsianych i... coś, żeby się zakwasiło!!! Może być chleb razowy, albo nie razowy, byle - koniecznie - robiony na zakwasie. Chleb musisz mieć pewny (nie każdy chleb "na zakwasie", jest rzeczywiście na zakwasie). Piętka, kawałek kromki. I jeszcze jeden warunek konieczny: to musi stać w ciepłym miejscu.
    Po ok. 24 godzinach wszystko powinno zacząć się "burzyć", pienić. Wtedy jesteś pewna, że się kisi i że chleb był na zakwasie. Najlepiej to widać na pływającym chlebie. Wtedy odlewasz pierwszą wodę (i rozmoczony chleb), zostawiasz mąkę, osad i to, co jest na dnie słoika i wlewasz znów ciepłą, przegotowaną, świeżą wodę i zostawiasz na 4, 5 dni (jak ciepło, to 4; nie może być za ciepło). Przynajmniej raz na dzień wszystko dokładnie musisz przemieszać (lepiej się kisi, ale przede wszystkim nie zapleśnieje Ci to wszystko).
    A co, jeśli się nie burzy? Możesz zaryzykować i robić dalej wg przepisu, jakby się burzyło. Ale ryzykujesz, że dostaniesz ... w zasadzie dostaniesz to, co i tak dostajesz kisząc wg Twojej metody. Albo zacząć jeszcze raz od nowa. Aż się zacznie burzyć.
    Jeśli posiadasz zakwas (np. z poprzedniego kiszenia), zamiast chleba na zakwasie, dajesz trochę zakwasu. Wystarczy kilka kropel, łyżeczka.
    Zatem do roboty :) Jak Ci się w końcu zakisi, będziesz wiedziała, że to jest to, a nie to, co dostawałaś do tej pory.
    :)

    OdpowiedzUsuń

Bloglovin